
Na kilkudniowe, krótkie zimowe wakacje ruszamy do Barcelony. Jest to już druga nasza wizyta w tym mieście i bardzo chętnie wrócimy w miejsca, które mamy w naszej pamięci i znamy z poprzedniej wizyty. Postanowiliśmy wykorzystać czas najlepiej jak tylko można łącząc zwiedzanie z leniuchowaniem na plaży. Pogoda w grudniu mocno nas rozpieściła bo w słońcu było momentami nawet 20 stopni. Miłe ciepło gdy w Polsce mieliśmy temperatury bliskie zeru.
Lista turystycznych miejsc na mapie Barcelony, w które dotarliśmy nie była długa, ale z pewnością zaspokoiła ciekawość i dawała sporo możliwości na odpoczynek i spędzenie czasu w taki sposób jak robią to mieszkańcy tego miasta.
- Stadion Camp Nou
- Pomnik Kolumba
- Barri Gotic
- Katedra św. Eulalii
- Mural pocałunek
- Gaudí Experiència
- Park Güell
- Casa Batlló
- Casa Milà
- La Barceloneta
- Sagrada Familia
- Noclegi
- Jedzenie
Przygodę z Hiszpanią rozpoczynamy wczesnym rankiem.
Stadion Camp Nou
Pierwszym punktem wycieczki był stadion Camp Nou Niestety trafiliśmy na remont więc odwiedziliśmy jedynie muzeum zlokalizowane przy stadionie. Choć był to 28 grudzień , 10:00 rano w niczym to nie przeszkadzało turystom bo muzeum było pełne a przed głównym wejściem ustawiła się spora kolejka chętnych chcących zaglądnąć do wnętrza. Odwiedziliśmy to miejsce bardziej z ciekawości. Na miejscu zgromadzono niezliczoną ilość pamiątek, koszulek, pucharów. Myślę, że każdy fan piłki nożnej z pewnością to doceni.





Pomnik Kolumba
Ze stadionu udaliśmy się w stronę morza. W porcie na chwilę zatrzymaliśmy się przy pomniku Kolumba. Zdaje się, że to jeden w ważniejszych pomników w mieście. Na wysokiej kolumnie umieszczono sylwetkę Kolumba wskazującego morze. Różne źródła podają, że wskazuje Genuę lub Nowy Świat. Pomnik stoi na placu Plaça del Portal de la Pau, tuż przy starym porcie Port Vell, dokładnie tam, gdzie zaczyna się słynna ulica La Rambla. Pomnik upamiętnia powrót Kolumba do Hiszpanii po pierwszej wyprawie do Ameryki w 1493 roku, kiedy miał zostać powitany przez hiszpańskich monarchów.






Port Vell to jeden z najciekawszych fragmentów nadmorskiej części Barcelony. Dziś pełen jachtów, restauracji i spacerujących turystów, choć kiedyś był zwykłym, przemysłowym portem. W porcie znajduje się także Aquàrium de Barcelona, jedno z największych akwariów w Europie. Pominęliśmy tym razem wejście do środka bo mieliśmy inne miejsca na naszej liście, ale dla rodzin z małymi dziećmi jest to świetna opcja na spędzenie czasu. Ciekawą atrakcją jest 80-metrowy podwodny tunel, w którym można przejść pod pływającymi nad głową rekinami. Spacerując wzdłuż wybrzeża udaliśmy się w stronę śniadaniowni bo doba hotelowa w naszym hotelu rozpoczynała się dopiero po południu.
Z czystym sumieniem polecam miejsce Cappuccino. Prócz bogatej oferty na smaczne śniadanie w głębi restauracji można pooglądać minimuzeum wypełnione starymi, różnokolorowymi młynkami. Niby drobiazg, ale jednak przyjemne spotkanie z tym co dawne i fajny pomysł na uzupełnienie wystroju wnętrza.



Barri Gotic
Najciekawsza część miasta dla nas to ta stara część. Zanurzyliśmy się więc w pełni w Barri Gotic. To jedna z najbardziej klimatycznych i najstarszych dzielnic w Barcelonie. Spacerując jej wąskimi uliczkami, można poczuć się jak w średniowiecznym mieście sprzed kilkuset lat. Nic więc dziwnego, że spędziliśmy tu sporo czasu. Barri Gòtic powstała głównie między XIII a XV wiekiem, kiedy Barcelona była potężnym portem handlowym w regionie Morza Śródziemnego. Wiele budynków zachowało oryginalną gotycką architekturę: wysokie łuki, kamienne balkony i wąskie uliczki, które często nagle otwierają się na małe place.













Katedra św. Eulalii
Ważny punkt na mapie tej dzielnicy to Katedra Świętej Eulalii patronki Barcelony. Według legendy była młodą dziewczyną, która miała odwagę sprzeciwić się rzymskim prześladowaniom chrześcijan. Właśnie dlatego w krużgankach katedry można spotkać… trzynaście białych gęsi. Symbolizują one wiek świętej w chwili śmierci oraz jej niewinność. Ten widok potrafi zaskoczyć bardziej niż same witraże.


W środku panuje półmrok, przez który przebijają się kolorowe promienie światła z witraży, tworząc atmosferę spokoju i tajemnicy. Wysokie sklepienia sprawiają, że człowiek automatycznie mówi ciszej, jakby nie chciał zakłócić historii zapisanej w tych murach.
Bilety do tej katedry jak i do innych miejsc kupisz tutaj : BILETY
Mural pocałunek
Barcelona skrywa też miejsca, które trzeba znaleźć, a nie tylko zobaczyć. W jednej z wąskich uliczek Barri Gòtic, niedaleko katedry, znajduje się ściana, która z daleka wygląda jak symbol miłości, a z bliska jak tysiące ludzkich historii. Mural pocałunku to nie tylko idealne tło do zdjęcia to mozaika emocji, wspomnień i momentów wolności zamkniętych w jednym obrazie. Jeśli Barcelona ma swoje romantyczne serce, to bije właśnie tutaj między kamiennymi murami i w cieniu gotyckich uliczek.
Pomysł na mural El món neix en cada besada powstał z inicjatywy artysty Joana Fontcuberta, który chciał stworzyć coś, co nie będzie kolejnym pomnikiem wojny ani tragedii. Zamiast tego zaproponował symbol nadziei, przyszłości i wolności. Ze zdjęć nadesłanych przez czytelników El Periódico, stworzono mural. Tematem przewodnim fotografii było „życie w wolności”. Z nadesłanych zdjęć uformowano 4000 płytek ceramicznych, ułożonych w 50 rzędach po osiemdziesiąt płytek w każdym, które razem tworzą obraz całujących się ust. Został on zainstalowany na murze przy Plaça d’Isidre Nonell. Rada Miasta Barcelony zdecydowała o pozostawieniu go na stałe.
Gaudí Experiència
Gaudí Experiència to nowoczesne, multimedialne centrum poświęcone twórczości słynnego architekta Antoniego Gaudíego. Znajduje się w dzielnicy Gràcia, bardzo blisko parku Park Güell. Największą atrakcją jest film 4D, który pokazuje inspiracje Gaudíego – naturę, kształty roślin, fale morza czy struktury skał. Dzięki efektom specjalnym i ruchomym fotelom widzowie mają wrażenie, jakby „latali” nad jego budynkami. Atrakcja według mnie mogłaby być ciekawsza. Film jest krótki i wart zobaczenia tylko jeśli masz nadmiar wolnego czasu, zdaje się, że może być interesującą opcją gdy podróżuje się z małymi dziećmi.
Bilety i więcej informacji znajdziesz tutaj: Gaudí Experiència



Park Güell
Park Güell to jeden z najbardziej niezwykłych parków na świecie i jedna z największych atrakcji turystycznych w Barcelonie. Został zaprojektowany przez Gaudíeego na początku XX wieku stał się wizytówką miasta. Początkowo planowano stworzyć tam luksusowe osiedle dla bogatych mieszkańców miasta. Projekt jednak nie odniósł sukcesu i sprzedano tylko kilka działek. W 1926 roku teren został przekształcony w park publiczny dostępny dla wszystkich. Gdy byliśmy tu po raz pierwszy 20 lat temu park był otwarty i każdy mógł go odwiedzić. Hiszpanie jednak szybko dostrzegli w nim potencjał turystyczny i dziś jedynie można zwiedzać go po zakupie biletu lub grupowo z przewodnikiem. Warto zaplanować sobie taki zakup wcześniej bo na ostatnią chwilę często wszystkie bilety są już wyprzedane.
Bilety i więcej informacji znajdziesz tutaj: Park Güell








Na głównym tarasie znajduje się ogromna, falująca ławka pokryta kolorową mozaiką. To jedno z najbardziej uczęszczanych miejsc w parku i każdy chce mieć stąd pamiątkową fotografię. Ma ponad 100 metrów długości i została zaprojektowana tak, aby była wygodna dla siedzących osób. Jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli parku jest kolorowa mozaikowa jaszczurka przy schodach wejściowych. Jest wykonana w technice trencadís, czyli z potłuczonych kawałków ceramiki, które Gaudí często wykorzystywał w swoich projektach. W jednej z willi w parku przez kilka lat mieszkał sam Antoni Gaudí. Dziś znajduje się tam muzeum poświęcone jego życiu i twórczości Casa Museu Gaudí. W 1984 roku park został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.










Casa Batlló
Casa Batlló znajduje się przy słynnej ulicy Passeig de Gràcia, gdzie stoją jedne z najpiękniejszych kamienic w mieście. Powstała w latach 1904–1906, kiedy Gaudí przebudował starszy budynek dla bogatego przedsiębiorcy Josepa Batlló. Architekt całkowicie zmienił jego wygląd, tworząc jeden z najbardziej oryginalnych przykładów katalońskiego modernizmu. Fasada budynku jest pokryta kolorową mozaiką z kawałków szkła i ceramiki. W słońcu mieni się różnymi kolorami, przypominając powierzchnię wody lub łuski ryby. Balkony mają kształt przypominający maski albo czaszki, dlatego budynek bywa nazywany „domem kości”. Dach Casa Batlló jest jedną z najbardziej charakterystycznych części budynku. Ma falujący kształt i wygląda jak grzbiet smoka. Według popularnej interpretacji nawiązuje do legendy o świętym Jerzym, patronie Katalonii, który pokonał smoka. Wieża z krzyżem na dachu symbolizuje miecz wbity w jego ciało. Casa Batlló jest uznawana za jedno z najważniejszych dzieł Antoniego Gaudíego i jeden z najbardziej niezwykłych budynków na świecie.
Bilety kupisz tutaj: Casa Batlló

Casa Milà
Casa Milà, znana również jako La Pedrera („kamieniołom”), to jeden z tych budynków w Barcelonie, który wygląda bardziej jak rzeźba niż zwykła kamienica. Kiedy Antoni Gaudí ją projektował na początku XX wieku, mieszkańcy byli w szoku. Falująca fasada bez prostych linii wydawała im się dziwna, a nawet brzydka. Dziś uznawana jest za jedno z największych arcydzieł architektury modernistycznej.
Budynek przypomina morze zatrzymane w kamieniu. Balkony z kutego żelaza wyglądają jak splątane wodorosty, a ściany jak fale uderzające. Gaudí inspirował się naturą, bo wierzył, że proste linie nie istnieją w przyrodzie, dlatego Casa Milà sprawia wrażenie żywej, jakby poruszała się razem ze światłem dnia. Szczególnie pięknie prezentuje się podczas zachodu słońca, gdy na ścianach pojawiają się cienie.
Bardzo polecam spacer na dachu tuż przed zachodem słońca. Witać stąd miasto a światło gasnących promieni pięknie odbija się od okien. To najbardziej niezwykły jest dach jaki do tej pory widzieliśmy. Zamiast zwykłych kominów znajdują się tam surrealistyczne formy przypominające hełmy rycerzy albo strażników z innego świata. Spacer po dachu przypomina trochę scenę z filmu science fiction, choć budynek powstał ponad 100 lat temu.










Wnętrze budynku jest równie niezwykłe jak jego fasada. Gaudí zaprojektował nie tylko architekturę, ale także meble, drzwi i okna. W środku prawie nie ma prostych linii większość elementów ma miękkie, organiczne kształty inspirowane naturą. Wejście podobnie jak do innych atrakcji trzeba wykupić z wyprzedzeniem.
Bilety znajdziesz tutaj : Casa Milà


La Barceloneta
La Barceloneta to jedna z najbardziej znanych dzielnic nadmorskich w Barcelonie. Znajduje się tuż przy morzu i słynie z pięknych plaż. Dzielnica powstała w XVIII wieku jako miejsce zamieszkania dla rybaków i pracowników portu. Do dziś można tu zobaczyć wąskie uliczki i niewielkie budynki charakterystyczne dla dawnych osiedli rybackich. La Barceloneta jest bardzo popularna zarówno wśród mieszkańców, jak i turystów. Największą atrakcją dzielnicy jest szeroka, piaszczysta plaża Platja de la Barceloneta. W ciepłe dni można tu spotkać ludzi opalających się, pływających lub grających w siatkówkę plażową. Wzdłuż plaży ciągnie się promenada pełna restauracji, kawiarni i barów. La Barceloneta słynie szczególnie z restauracji serwujących świeże owoce morza. Jednym z najbardziej znanych dań jest paella, czyli tradycyjna hiszpańska potrawa z ryżu, owoców morza i warzyw. W dzielnicy można także spróbować innych lokalnych specjałów, takich jak tapas czy grillowane ryby.





Po zwiedzaniu zabytków miasta z chęcią rozłożyliśmy się na kamieniach przy plaży i podziwialiśmy jak spędzają tu czas tubylcy. Miły widok. Potem zrobiliśmy sobie spacer do Port Vell w nadziei, że kolejką dojedziemy do centrum. Niestety musielibyśmy długo czekać bo chętnych było wielu więc wróciliśmy pieszo.
Sagrada Familia
Wisienką na torcie okazało się zwiedzanie wnętrza Sagrady. Czekaliśmy na ten moment bardzo długo bo podczas poprzedniej naszej wizyty w Barcelonie obiekt był wyłączony ze zwiedzania przez remont. Tym razem udało się! Jeśli jesteś fanem architektury i niesamowitej historii opowiedzianej przez Gaudiego bardzo polecam zwiedzanie tego miejsca z przewodnikiem. Wnętrze zaskakuje pomysłowością, kreatywnością i niesamowitą twórczą wizją.
Sagrada Família to najważniejszy symbol Barcelony. Jest to ogromna bazylika zaprojektowana przez Gaudí. Budowa świątyni rozpoczęła się w 1882 roku. Początkowo projekt był prowadzony przez innego architekta, ale rok później przejął go sam Gaudí, który całkowicie zmienił koncepcję budynku i stworzył niezwykły projekt inspirowany naturą oraz religią. Pracował nad bazyliką przez ponad 40 lat. W ostatnich latach życia poświęcił jej prawie cały swój czas. Mieszkał nawet w warsztacie na placu budowy. Sagrada Família jest wyjątkowa ze względu na swoją niezwykłą architekturę. Wnętrze poświęcone jest istocie światła, jako najwyższego dobra. Kolumny przypominają drzewa, a całe wnętrze wygląda jak kamienny las. Światło wpadające przez kolorowe witraże tworzy w środku niezwykłą atmosferę. Ta gra światła sprawia, że nigdzie na świecie nie widzieliśmy czegoś podobnego.



Bazylika ma mieć łącznie 18 wież. Każda z nich symbolizuje ważne postacie biblijne. Dwanaście wież jest poświęconych apostołom. Cztery reprezentują ewangelistów. Jedna symbolizuje Maryję, a najwyższa będzie poświęcona Jezusowi. Najwyższa wieża ma osiągnąć wysokość około 172 metrów. Dzięki temu Sagrada Família stanie się jednym z najwyższych kościołów na świecie. Świątynia ma trzy główne fasady. Fasada Narodzenia przedstawia sceny związane z narodzinami Jezusa i jest bardzo bogato zdobiona. Fasada Męki Pańskiej pokazuje wydarzenia związane z ukrzyżowaniem Chrystusa. Trzecia fasada, zwana Fasadą Chwały, wciąż jest w trakcie budowy.









Sagrada Família jest budowana głównie z datków i biletów turystycznych. Dlatego prace trwają tak długo. W czasie hiszpańskiej wojny domowej w 1936 roku część modeli i planów Gaudíego została zniszczona. Architekci musieli później odtwarzać projekt na podstawie zachowanych fragmentów.









Noclegi

Barcelona oferuje bogatą bazę noclegową i z pewnością każdy znajdzie coś na swoją kieszeń. My wybraliśmy Hotel Ilunion ze względu na to, że oferował bardzo duże pokoje i wynajęcie dwóch pokoi dwuosobowych dawało nam możliwość połączenia ich w jeden duży apartament z dwoma łazienkami. Okolica hotelu była dość spokojna i z dobrym zapleczem jeśli chodzi o sklepy i lokalne restauracje.
Jedzenie
Nie spotkaliśmy w Hiszpanii złego jedzenia. Zawsze wszystko bardzo nam smakowało. Odkryciem tegorocznego wyjazdu były empanadas, zapiekane pierogi Las Muns. Różnorodny farsz w chrupiącym cieście bardzo nam smakował. Ceny za pieroga wahały się w granicach 3-4 euro. Spróbowaliśmy farszu z szynką i serem, kurczaka curry, grzyby z camembertem, tajskiego kurczaka i z wołowiną. Wszystkie godne polecania!


Będąc w Barcelonie, podobnie jak w innych nadmorskich miejscowościach hiszpańskich koniecznie trzeba spróbować paella z owocami morza lub miejscowymi warzywami. To jedno z tych dań, których nie uda się nam powtórzyć w domowej kuchni więc zawsze, gdy jesteśmy w Hiszpanii najadamy się paella do syta. I nie dajcie się zwieść, że ta mała porcja nie nasyci głodnego turysty o nie! Za każdym razem myślę, że to mała porcja i za każdym razem szybko okazuje się jak bardzo się myliłam.
Wydawało się, że w kilka dni niewiele uda się nam zobaczyć a jednak odwiedziliśmy wszystkie obowiązkowe punkty na naszej turystycznej mapie Barcelony. Nie udałoby się to gdybyśmy nie zarezerwowali sobie wcześniej biletów wstępu bo miasto jest dość zatłoczone a turystów przybywa z roku na rok.




