USA, NOWY JORK, CZERWIEC 2024

Przypadek sprawił, że mogliśmy zrealizować nasze marzenie o podróży do USA. I choć planowaliśmy zwiedzanie zachodniego wybrzeża to jednak rzeczywistość i zbyt wysokie temperatury skorygowały nasze plany i padło na zwiedzanie Nowego Jorku.

Spis Treści

Organizacja wyjazdu do USA

Dawniej by móc odbyć podróż turystyczną do USA obywatele polscy potrzebowali odpowiedniej wizy. Od 2019 roku dzięki włączeniu Polski do programu bezwizowego Polacy mogą podróżować do Stanow Zjednoczonych bez wiz. Wystarczy uzyskać zezwolenie wjazdu za pośrednictwem Elektronicznego Systemu Autoryzacji Podróży (Electronic System for Travel Authorization ESTA).

Rejestracji dokonać należy przez stronę : https://esta.cbp.dhs.gov/esta .

  1. ESTA kosztuje 21 USD.
  2. Przez okres 2 lat można wielokrotnie podróżować do USA okazując jedynie paszport.
  3. Rejestracji należy dokonać najpóźniej 72 h przed wylotem, ale to wcale nie gwarantuje, że zostaniemy wpuszczeni do USA.
  4. ESTA uprawnia do jednorazowego pobytu w USA do 90 dni, ale w trakcie jej ważności możemy przekraczać granicę wielokrotnie.

Gdy już mamy rejestrację rozpoczynamy rezerwację lotu i poszukiwanie hotelu.

Przeczytałam kilka różnych porad dotyczących tego skąd najtaniej i kiedy podróżować z Europy do Stanów a realia okazały się zupełnie inne. W pierwszym odruchu poszukiwałam lotów z Berlina lub Warszawy, ale dodanie do ceny biletów lotniczych kosztów dojazdu do tych miast i pozostawienia auta na parkingu pokazało, że nie ma co za długo poszukiwać bo najwygodniej dla nas będzie wybrać lot łączony z Poznania przez Monachium lub Frankfurt. Biorąc pod uwagę, że przesiadki były bardzo komfortowe skorzystaliśmy z oferty Lufthansa.

Wtorkowy lot okazał się dla nas losem na loterii bo obłożenie było tak małe, że w klasie ekonomicznej każdy z nas miał do dyspozycji kilka siedzeń a stewardesa zaproponowała, że możemy się na nich ułożyć do spania. Zatem lot do USA był bardzo przyjemny, bez żadnych przygód dolecieliśmy na miejsce.

Niestety po wyjściu z samolotu musieliśmy stanąć w przedługiej kolejce do strażnika granicznego, który wypytał nas o cel przyjazdu, zeskanował oczy i sprawdził paszporty. Zaświecona zielona lampka, wpuszczająca nas na teren USA sprawiła, że mogliśmy odetchnąć z ulgą. Stojąc prawie trzy godziny w kolejce widzieliśmy kilka osób, które jednak nie spodobały się strażnikowi więc gdy przyszła nasza kolej na podejście do okienka lekki dreszczyk emocji był.

Ceny za lot łączony z Poznania do Nowego Jorku są dość zróżnicowane i zależą od wielu czynników np. od wielkości bagażu, od godzin wylotu oraz od terminu jaki wybiera się na podróż. Nasze wakacje planowane były dość spontanicznie z niewielkim wyprzedzeniem ( ok 3 miesięcy). Czerwcowy tydzień, który przypadał na nasz wylot okazał się ostatnim „tanim”, w kolejnym tygodniu ceny poszybowały o kilkaset złotych więcej od osoby, dlatego warto przyglądać się datom i planować wyloty z wyprzedzeniem.

Jak dojechać z lotniska do centrum?

Najprościej kupić bilet na nowojorskie metro i od razu zagłębić się w życie miasta. Można oczywiście skorzystać z opcji wynajęcia taxi, ale w godzinach szczytu jest to zupełnie nieopłacalne. Kalkulując na miejscu różne możliwości wybór metra był dla nas optymalny ze względu na położenie naszego hotelu. Komunikacja miejska jest tu świetnie zorganizowana i nie dostarczyła nam żadnych problemów.

Po odebraniu walizek skierowaliśmy się do Air Train JFK , czyli bezpłatnej kolejki, która dowiozła nas do pierwszego przystanku metra – Jamaica.

Kupiliśmy MetroCard i rozpoczęliśmy ostatni odcinek naszej podróży do hotelu.

Gdzie nocować w Nowym Jorku?

Baza noclegowa Nowego Jorku jest bardzo bogata. Nasz wyjazd był typowo wakacyjny, czyli nastawiony na to by w zaledwie tydzień zwiedzić co tylko się da , atrakcjami wypychając po brzegi dobę. Podróżując z dziećmi zawsze mam w myślach, że moja lista atrakcji jest prawdopodobnie inna niż ich i prędzej czy później musimy dojść do konsensusu wybierając to co najciekawsze dla obu stron. Z czasem na szczęście okazuje się, że im dzieci starsze tym te listy mają więcej wspólnych punktów z moimi wyborami. Koniec końców wszystkie nasze potrzeby zlokalizowane były w samym centrum Nowego Jorku, czyli na Manhattanie.

Ceny hoteli to temat rzeka i nie ma co nawet na ten temat rozpisywać się zbytnio. Każdy z pewnością znajdzie na bookingu coś na własną kieszeń. Mogę powiedzieć tylko czym ja kierowałam się podczas naszego wyboru bo cena choć kluczowa to jednak tych składowych było znacznie więcej.

Wyszliśmy z założenia, że musimy szukać hotelu, który nie będzie wieżowcem w samym centrum miasta, z którego okien zobaczymy jedynie inne budynki. Założyliśmy też, że nie chcemy długo podróżować z lotniska JFK więc poszukiwania zlokalizowane były na prawym brzegu Manhattanu. Trzecim kryterium była zielona okolica, niby nic a tak wiele.

Wybraliśmy Hotel Graduate New York 4* hotel położony na małej, zielonej i spokojnej wyspie dał nam wszystko czego potrzebowaliśmy.

Graduate to pierwszy hotel na Roosevelt Island, który powstał w 2021 roku, nie można się więc dziwić, że w porównaniu do starych, markowych hoteli ten jest bardzo nowoczesny.

Wnętrze zachwyca pomysłowością. Zaskakująco urządzona łazienka, pomysłowa karta do drzwi pokoju, czy fotogeniczna winda z połączeniu z niesamowitym widokiem na Manhattan to wszystko sprawia, że czuliśmy się bardzo „zaopiekowani”.

Wybór hotelu położonego na Roosevelt Island to strzał w dziesiątkę. Z okien naszego pokoju roztaczał się cudowny widok na centrum a sama wyspa była zieloną oazą i ucieczką od hałaśliwego miasta.

Roosevelt Island

Powierzchnia wyspy to niecały kilometr kwadratowy ( 3 km długości i 240 metrów szerokości) więc idealna wielkość na wieczorny spacer.

Przez cały wiek XIX na wyspie znajdował się szpital i więzienie. W latach 20 XX wieku wyspa została przebudowana i powstały osiedla mieszkaniowe i zaplanowano tu powstanie szkół. W 1975 roku powstała pierwsza szkoła. W 2011 r. burmistrz ogłosił, że na wyspie zostanie wybudowana szkoła podyplomowa nauk stosowanych Cornell University-Technion-Israel Institute of Technology. Pierwszy etap Cornell Tech otwarto w 2017 r.

Dojazd na wyspę jest możliwy na trzy sposoby.

  1. Tradycyjnie metrem.

Bilety na metro kupiliśmy już na lotnisku i przez tydzień mogliśmy korzystać z tego środka lokomocji, choć jak później się okazało, bardziej spodobały się nam wycieczki promem 🙂

2. Kolejką linową Subway Roosevelt Island

Ta opcja była szczególnie ciekawa gdy planowaliśmy zwiedzać środkową część Manhattanu. Poranne wagoniki były zupełnie puste i można było podziwiać okolicę z lotu ptaka, czego w popołudniowym ścisku raczej nie mogliśmy swobodnie uczynić.

3. Promem NYC Ferry

Prom zdecydowanie wygrał z metrem i kolejką. Dawał nam wolność i namiastkę odpoczynku po całodniowym zwiedzaniu. Siedzieliśmy wygodnie na pokładzie i z wiatrem we włosach oglądaliśmy Nowy Jork od strony wody. Prom był najwolniejszą opcją, ale przecież nigdzie nam się nie spieszyło.

Podróże drogą wodną niosły ze sobą orzeźwienie w upalne dni bo nasze wakacje przypadały na temperatury w granicach 23 – 30 stopni C i dało się momentami odczuć słoneczny żar.

Zwiedzanie NY w tydzień i najciekawsze atrakcje.

Niewątpliwą przewagę w planowaniu zwiedzania dawała nam 6 godzinna różnica czasu pomiędzy NY a Polską. Nasze zegary biologiczne budziły nas gdy nowojorczycy jeszcze spali i dzięki temu mogliśmy dojeżdżać do centrum mijając poranne korki.

Przed przylotem zaplanowaliśmy sobie wstępnie trasę zwiedzania i punkty na mapie Nowego Jorku, które bezapelacyjnie chcieliśmy zobaczyć. Analizując ceny zarezerwowaliśmy większość atrakcji przez internet wykupując kartę CityPass . Szczególnie przydała się nam, gdy konieczna była rezerwacja wejścia na najbardziej oblegane atrakcje takie jak podróż promowa pod Statuę Wolności.

Co warto zobaczyć w NY?

Przez Tydzień udało się nam zobaczyć baaaaardzo dużo.

  • Empire State Building
  • Flatiron Building
  • Portal łączący Nowy Jork i Dublin
  • Trinity Church
  • Giełda przy Wall Street
  • Charging Bull
  • Grand Central Terminal
  • Brooklyn Bridge
  • Statue of Liberty National Monument
  • Statue of Liberty Museum
  • Ellis Island
  • The Oculus
  • World Trade Center 9/11 Memorial
  • Woolworth Building
  • Ghostbusters Fire Department
  • Times Square
  • NBC Studios
  • Museum of Natural History
  • Central Park
  • The Mertopolitan Museum of Art
  • High Line Park
  • Brooklyn Bridge
  • Manhattan Bridge / Dumbo
  • Top of the Rock
  • Washington Square Park
  • Dzielnica Queens
  • Roosevelt Island

Empire State Building

Empire State Building to zdaje się najbardziej rozpoznawalny budynek na świecie. Punkty widokowe na jego szczycie pozwalają na zobaczenie miasta z góry. Budynek mierzy 443 metry i ma 103 piętra.

Aby go zwiedzić należy wcześniej wykupić bilety przez internet. Strażnik wpuszcza tylko te osoby, które mogą pokazać bilet na konkretną godzinę. Tuż po wejściu bagaże są skanowane jak na lotnisku. Przejście do wind wiedzie przez sale wypełnione pamiątkami i zdjęciami.Na tarasy widokowe na 86 i 102 piętrze wjeżdża się szybką windą, na suficie której podczas przejazdu wyświetlane są poszczególne etapy z budowy.

Widok z samej góry jest imponujący a przy dobrej widoczności i bezchmurnym niebie widać najdalsze zakątki Nowego Jorku.

W budynku spędziliśmy niecałą godzinę i myślę, że taki czas trzeba sobie na niego przeznaczyć. Zrobienie kilku zdjęć na każdym tarasie nie było trudne bo budynek zwiedzaliśmy w godzinach 10:00-11:00 i nie zauważyliśmy dużych kolejek w porannych godzinach.

Flatiron Building

Charakterystyczny budynek w kształcie żelazka mieści się na skrzyżowaniu ulic 5th Avenue, Broadway i 23th Avenue. Dawniej był najwyższym budynkiem Nowego Yorku, ale nie za długo cieszył się taką sławą bo w NY wieżowców szybko przybywa a chętnych do pobicia rekordu wysokości nie brakuje.

Aktualnie budynek jest w remoncie i pokrywają go metalowe rusztowania uniemożliwiające zrobienie zdjęć.

Portal łączący Nowy Jork i Dublin

Tuż obok Madison Square Park umieszczono portal łączący Nowy Jork i Dublin na wizji w czasie rzeczywistym.

Pomysłodawcą był litewski artysta  Benedikt Gylysa a sam projekt miał otwierać ludzi na świat. Zainteresowanie portalem jest spore i wielu turystów chce zobaczyć to miejsce wpisując je na listę najważniejszych punktów zwiedzania Nowego Jorku. Ze względu na gorszące zachowania ludzi po chwilowym zamknięciu portalu wznowiono jego działanie z tą jednak różnicą, że porządku na miejscu pilnuje policjant.

Trinity Church

Zmieniamy lokalizację i udajemy się do południowej części Manhattanu gdzie w drodze do nowojorskiej giełdy na Wall Street mijamy Trinity Church zbudowany w 1698 na przeciw rzeki Hudson. Początkowo był tu ogród a potem cmentarz.

Giełda na Wall Street

Założona w 1817 r. jako New York Stock & Exchange Board, największa giełda papierów wartościowych na świecie to nasz kolejny punkt podróży.

Wydaje mi się, że to miejsce jest jednym z najważniejszych symboli Nowego Jorku i oznaką siły finansowej. Dla Ameryki to bezsprzecznie symbol potęgi kapitalizmu i pochwała gospodarki rynkowej. To właśnie tu gromadzi się elita finansjery.

Charging Bull

Tuż obok Domu Maklerskiego na Wall Street ustawia się długa kolejka tylko po to by sfotografować się z figurą byka wykonaną z brązu wg projektu Arturo di Modica.

Historia powstania tej rzeźby jest intrygująca. Autor nie otrzymał na jej postawienie żadnego pozwolenia więc postanowił pod osłoną nocy ustawić 3 tonową rzeźbę tuż pod siedzibą giełdy nowojorskiej. W związku z częstymi patrolami policyjnymi w tej okolicy na wyładowanie z samochodu swojego dzieła miał zaledwie kilka minut. Akcja zakończona sukcesem spotkała się jednak z niezadowoleniem władz a rzeźba została wywieziona do dzielnicy Queens. Nie zagrzała tam jednak miejsca za długo i powróciła do dzielnicy finansowej bardzo szybko ze względu na to, że spodobała się nowojorczykom tak bardzo, iż uznali ją za symbol siły narodu amerykańskiego.

Od tamtej pory byk jest tłumnie odwiedzany przez turystów.

Grand Central Terminal

Miejsce, w którym spotykały się wszystkie główne szlaki kolejowe północno- wschodniej części USA. To właśnie ten dworzec jest największy na świecie pod względem ilości peronów. Ciekawy architektonicznie i łączący stare z nowym stał się miejscem spotkań ale w głównej mierze pozostał ważnym punktem przesiadkowym. Apple ma tu olbrzymi punkt sprzedaży swoich produktów. Oglądających i kupujących jest wielu.

Statue of Liberty National Monument

Podróż promem pod Statuę Wolności rozpoczyna się od kolejki po bilet w parku The Battery ( chyba, że zaplanuje się tę wycieczkę wcześniej i zakupi bilet przez internet 🙂 ). Najlepiej przyjechać do kasy dzień wcześniej gdy nie ma już kolejki.

Jak zwykle w takich miejscach, przed wejściem na prom każdego turystę czeka skanowanie bagażu. Staliśmy do tego skanowania chyba godzinę, niby wszystko odbywało się bardzo sprawnie, ale te tłumy ludzi sprawiły, że jeśli będziemy w Nowym Jorku kolejny raz to z pewnością ominę to miejsce szerokim łukiem. Mimo to myślę, że chociaż raz warto zobaczyć to miejsce bo nie ma nic bardziej kojarzącego się z Nowym Jorkiem niż Statua Wolności.

Na nasz prom również musieliśmy poczekać w długiej kolejce. Dalsza trasa była już przyjemna i mogliśmy chłonąć przygodę zostawiając Manhattan za plecami.

Dopłynęliśmy na wyspę Liberty Island, gdzie na kamiennym postumencie dumnie stoi statua Liberty Enlightening the World. Wraz z nami na wyspę dopłynął prawdziwy tłum turystów i cała masa wycieczek szkolnych. I choć nie lubię zwiedzać w tłumie to w tym przypadku nie było wyjścia. 

Koniecznie musieliśmy zatrzymać się tu choć na chwilę po to by zrobić zdjęcia. Statua Wolności jest na liście chyba każdego podróżnika i choć magii tu nie było wielkiej to wspomnienia oglądając zdjęcia w albumie będziemy mieli genialne bo z każdą fotografią przemycamy jeszcze coś takiego ulotnego. Każdy z nas będzie mógł wrócić do tamtych emocji i to jest właśnie bezcenne.

Na wyspie znajduje się kilka budynków. Poza Statuą mieści się tu niewielkie muzeum z eksponatami związanymi z budową monumentu oraz restauracja, gdzie można kupić pyszną kawę.

Z Liberty Island popłynęliśmy promem na pobliską wyspę Ellis Island.

Ellis Island

Maleńka wysepka pomiędzy Liberty Island a Manhattanem w latach 1892 – 1924 była miejscem, w którym przyjmowano imigrantów z całego świata. Dokumenty podają, że przeszło przez nią około 12 milionów osób. To tutaj byli badani i przechodzili leczenie zanim przyjęto ich na stały ląd. Niewielu z nich odesłano do domów, głównie z powodu kryminalnej przeszłości i problemów zdrowotnych. Ci, którzy pozostali mogli osiedlić się na stałe w USA. Ich nazwiska widnieją na metalowych tablicach umieszczonych wokół parku.

Odszukaliśmy tam naszych przodków, którzy odważyli się porzucić dom i przemierzyli ocean w poszukiwania lepszego życia.

Na wyspie mieści się również pomieszczenie z bazą komputerową, gdzie każdy samodzielnie może przeszukać katalogi i odnaleźć daty, w których przodkowie przybyli na wyspę. Wszystkie kartoteki dostępne są w katalogach, z których można pobrać interesujące nas dane.

Muzeum wypełnione jest dokumentami, starymi fotografiami i paszportami.

Wyspa od 1965 roku została dołączona do listy Pomników Narodowych i stała się cennym zabytkiem.

The Oculus

Oculus znajduje się na kampusie World Trade Center, pełni funkcję węzła komunikacyjnego i jest stacją metra. Na jego terenie mieszczą się sklepy, ale również wejścia do wieżowców biurowych. Został zaprojektowany przez Santiago Calatravę, którego pomysłem było stworzenie budynku symbolizującego uniesioną rękę wypuszczającą gołębia. Budynek miał nawiązywać do zamachu z 11 września 2001r.

Metalowa konstrukcja ustawiona jest w taki sposób, że kąty słońca padające na Oculus są takie same jak kąty słońca padające pomiędzy godzinami 8:46 i 10:28, w chwili gdy w pierwszą wieżę uderzył samolot a zawaleniem drugiej z wież.

World Trade Center 9/11 Memorial

Najważniejszym miejscem dla wszystkich Amerykanów, ale też dla całego świata jest miejsce ataków z 11 września 2001r. Myślę, że żałoba w tym miejscu nadal trwa i tak też to czuliśmy odwiedzając fontanny i muzeum wybudowane po to by upamiętnić śmierć ludzi z tamtego dnia.

Ogromne wrażenie wywierają na odwiedzających dwie fontanny. Na metalowych płytach wokół nich wypisano wszystkie nazwiska zmarłych osób. Nie zapomniano zaznaczyć, które z poległych kobiet spodziewały się dziecka… bardzo silnie oddziałuje to na wyobraźnię. Park choć pełen turystów jest bardzo cichy, słychać tylko odgłos spadającej w fontannach wody, która szumiąc potęguje zadumę.

Czuliśmy wielki smutek będąc w tym miejscu.

Nawet robiąc zdjęcia, gdzieś podświadomie człowiek zastanawia się czy to wypada, czy w ogóle ma się na to ochotę …

Pamiętam, że gdy wszystkie telewizje na świecie relacjonowały tragedię Stanów Zjednoczonych siedzieliśmy przed TV nie mogąc uwierzyć w to co się stało. Nigdy nie przypuszczałabym, że dwadzieścia lat później będziemy mogli pokazać to miejsce dzieciom.

9/11 Museum

Tuż obok parku powstało muzeum upamiętniające chwile zamachu. 9/11 Memorial & Museum

Zgromadzone wewnątrz eksponaty pokazują rozmiar tragedii, ale to relacje świadków i wywiady z rodzinami spowodowały, że mieliśmy ciarki na całym ciele i raz jeszcze przeżywaliśmy wszystko tak, jakby zdarzyło się to przed chwilą.

Muzeum zrobiło na nas kolosalne wrażenie.

KOLOSALNE.

Filmy zaprezentowane w sali upamiętniającej śmierć wszystkich osób pokazały nam, podejrzewam , jedynie namiastkę akcji ratunkowej, która w skali świata była największa spośród wszystkich po zamachu. W akcji ratunkowej dla ocalałych brali udział wszyscy. Każdy chciał pomóc. W stronę Manhattanu przypłynęły wszystkie prywatne łodzie z okolicy tylko po to by uratować jak największą liczbę osób.

Okolice World Trade Center mają w pamięci bohaterów niosącym pomoc po zamachu wrześniowym. Wielu z nich umarło w akcji ratunkowej a ci, którzy przeżyli w hołdzie pozostawiają tablice upamiętniające swoich kolegów.

Woolworth Building

Woolworth Building to najstarszy drapacz chmur Nowego Jorku znajdujący się przy ulicy Broadway na Manhattanie. Powstał w 1913 roku. Podczas ataku na World Trade Center był narażony na uszkodzenia z powodu bliskiego sąsiedztwa, ale ostatecznie nie został zniszczony a pozbawiony jedynie prądu. Aktualnie ma wartość historyczną i mieści się w nim wydział Uniwersytetu Nowojorskiego.

Ghostbusters Fire Department

Żeby nie było, że zwiedzaliśmy tylko poważne miejsca odwiedziliśmy remizę straży pożarnej miasta Nowy Jork ( Ghostbusters Fire Department) mieszczącą się pod adresem 14 North Moore Street na skrzyżowaniu z Varick Street również na Manhattanie.

Niestety prawdziwych pogromców duchów nie było, w sumie duchów też nie widzieliśmy, ale za co klimat filmu pozostał.

Times Square

Zwiedzając Manhattan nie sposób nie trafić na jedną z najbardziej kolorowych ulic Nowego Jorku.

Wszystkim dobrze znane są kolorowe bilbordy z Times Square. Tutaj życie toczy się 24 h/ dobę.

To miejsce nie zasypia nigdy. Spacerując można trafić na rozebranego cowboya ( Roberta Johna Burck’a), który od 1998 roku bawi przechodniów Times Square.

Na Times Square znajdują się kioski, w których można zakupić bilety na najlepsze przedstawienia na Broadwayu, często w bardzo korzystnych cenach. Jeśli ma się trochę czasu by stać w tej olbrzymiej kolejce to warto się poświęcić bo w przeddzień wielu spektakli bilety wyprzedawane są z bardzo atrakcyjnymi rabatami a nawet zdarzają się takie okazje, w których na ostatnią chwilę można złapać bilet za kilka dolarów.

NBC Studios

W Rockefeller Plaza mieści się studio NBC.

Jeśli będziemy mieli okazję być w Nowym Jorku jeszcze raz to kupimy sobie bilety na udział w show, albo chociaż małe zwiedzanie studia.

Bilety na te bardziej znane show np. na J. Fallona sprzedają się w oka mgnieniu, ale jeśli nagrywają jakieś mniej znane spotkania to przy okazji bilety można kupić w sklepie firmowym NBC, który mieści się również w Rockefeller Plaza.

Museum of Natural History

Nie mogliśmy ominąć wizyty w Muzeum Historii Naturalnej przy Central Parku. Znaki na przystanku metra jednoznacznie informują, że dobrze trafiliśmy.

Polecamy skorzystać z bocznego wejścia, którymi wchodzą grupy szkolne bo kolejka jest znacznie mniejsza.

Na terenie muzeum zwiedzający poruszają się z mapą bo zgubienie się na tak wielkiej powierzchni wcale nie jest trudne. Poza tym – warto wiedzieć ile sal już się obejrzało, co można ominąć a czego absolutnie nie.

Wiele spośród eksponatów można dotykać.

Zwiedzając kolejne sale przenieśliśmy się myślami do filmu pt. „Noc w muzeum”, odszukaliśmy też jednego z bohaterów 🙂

Każda sala prezentuje inne grupy pamiątek, każda ma inny klimat i w każdej znaleźliśmy coś ciekawego. Zwiedzając to muzeum trzeba mieć jednak na uwadze, że jest przeogromne i nie da się go zobaczyć w godzinę.

Central Park

Zielone serce Manhattanu zajmujące 341 hektarową działkę ( 850 m x 4120) dawniej było schronieniem ciemnoskórych zbiegłych niewolników a dziś tętni życiem. Budowa parku zajęła 15 lat i zaplanowano w nim dużo urozmaiceń. Są place zabaw dla dzieci, ścieżki dla biegaczy i rowerzystów, jezioro, na którym pływają łódki oraz pomniki. Odnaleźliśmy nawet rodzinę żółwi wylegujący się na ciepłych skałach z pięknym widokiem na drapacze chmur. Po wschodniej stronie stawu, w którym żyją żółwie znajduje się pomnik Króla Jagiełły, miał powrócić do Polski, ale ze względu na wybuch II Wojny Światowej pozostał w Nowym Jorku.

W środkowej części odnaleźliśmy też pomnik Alicji w krainie czarów. Jest tu również małe ZOO, które kojarzy się najmłodszym z bajką „Pingwiny z Madagaskaru”.

The Mertopolitan Museum of Art

The Mertopolitan Museum of Art jest największym amerykańskim muzeum w Nowym Jorku. Tutaj dzieje się magia. Porównałabym z chęcią to muzeum do paryskiego Luwru bo mnogość eksponatów z różnych epok i miejsc jest podobna z tą jednak różnicą, że w muzeum nowojorskim widać prawdziwy rozmach.

High Line Park

High Line Park to publiczny park zbudowany na historycznej linii kolejowej towarowej, wyniesionej ponad ulice na Manhattanie West Side. Ocalony przed wyburzeniem przez mieszkańców dzielnicy i miasto Nowy Jork. Park został otwarty w 2009 roku jako hybrydowa przestrzeń publiczna, w której odwiedzający mogą doświadczyć natury, sztuki i designu.

Dostęp do parku jest możliwy z wielu ulic, pełna informacja na ten temat dostępna jest na stronie głównej High Line Parku.

Brooklyn Bridge

Brooklyn Bridge to jeden z najstarszych mostów wiszących na świecie. Budowany przez 13 lat został oficjalnie otwarty w 1884 roku. Był pierwszym mostem, w którym zastosowano stal jako drut kablowy. Aktualnie odbywa się tu ruch samochodowy ( po trzy pasy w oba kierunki) oraz ruch pieszych.

Most mierzy 1834 metry do daje możliwość dłuższego spaceru z wiatrem we włosach bo charakterystyczne położenie sprawia, że nawet w ciepłe dni miło wieje od strony wody i dzięki temu jest nieco chłodniej.

Przechodząc przez most na drugą stronę znajdujemy się w dzielnicy Dumbo na Brooklynie.

Manhattan Bridge / Dumbo

Ten dwupoziomowy most nad East River rozsławiony jest przez niesamowite zdjęcia, które zrobione szczególnie podczas zachodu słońca stały się wizytówką dzielnicy i każdy z turystów chce mieć takie właśnie ujęcie mostu pomiędzy ceglastymi budynkami. Most ma 2089 m długości i 37 m szerokości. Najładniejszy widok na ten most jest ze strony Brooklynu w okolicach Time Out Marketu.

Top of the Rock

Top of the Rock – taras widokowy na dachu Rockefeller Plaza to jeden z kilku obiektów, z których widać całą panoramę miasta. Położony blisko Central Parku daje możliwość zobaczenia miasta z tarasu 70 piętrowego wieżowca. Dla turystów otwarto trzy tarasy. Tłumy ustawiają się tu godzinę przed zachodem słońca bo wtedy miasto zatopione jest w złotej godzinie i można zrobić wówczas najładniejsze zdjęcia.

Niedawno uruchomiona została atrakcja The Beam Experience, nawiązująca do słynnego zdjęcia siedzących na stalowej belce robotników. Wydaje mi się, że wszyscy kojarzą to zdjęcie a niewiele osób wie gdzie zostało zrobione. Na zewnętrznym tarasie widokowym ustawiona została na stalowym wysięgniku belka unosząca turystów w górę w taki sposób by można było wykonać zdjęcie na tle panoramy miasta. Chętnych do takiego pamiątkowego zdjęcia, wiadomo – nie brakuje.

Washington Square Park

W dzielnicy Greenwich Village na Dolnym Manhattanie w Nowym Jorku, na powierzchni prawie 4 hektarów utworzono park, którego charakterystycznymi punktami są Washington Square Arch i duża fontanna. Łuk Washington Square powstał w 1889 roku, aby uczcić setną rocznicę inauguracji George’a Washingtona na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Obecnie park jest miejscem spotkań nowojorczyków i często można zobaczyć go w znanych filmach.

Dzielnica Queens

Industrialna część Nowego Yorku, którą od Manhattanu dzieli East River. Nie mieliśmy dużo czasu na to, by ją odwiedzić chociaż w planach mieliśmy zobaczyć Museum of the Moving Image ostatecznie nie udało się bo muzeum ma mocno okrojone godziny odwiedzin i najzwyczajniej w świecie nie starczyło nam na nie czasu. Odbyliśmy jednak spacer po okolicy.

Dzielnicę zamieszkują głównie czarnoskórzy i latynosi. Choć jest bardzo kolorowa to miejscami zbyt fabryczna i nie przypadła mi do gustu. … Może dlatego, że zbyt mało czasu tam spędziliśmy a może jednak z tego powodu, że nie czułam się w niej zbyt bezpiecznie.

Gdzie jeść w Nowym Jorku?

Na to pytanie odpowiedź jest taka sama jak w przypadku każdego kraju, czyli jeść tam gdzie tubylcy i tak jak tubylcy. To zawsze nam się sprawdza i nigdy nas nie zawiodło. Poradników na temat gdzie dobrze zjeść jest baaardzo wiele więc nie ma sensu powielać list polecanych restauracji, ale zostawię tu kilka miejsc, w których po prostu było przepyszne jedzenie.

Shake Shack – typowo amerykańska sieć fast foodów, która istnieje od 2001 roku, ale jest bardzo popularna. Małe porcje i stosunkowo niska cena, za to napoje za słodkie jak na nasz gust.

Leos Bagels – miejsce, gdzie podawane są ręcznie robione bajgle, tradycyjne pasty do smarowania chleba. Lokal mieści się na rogu William St i Hanover Square kilka minut od przystanku Pier 11.

Najlepsza śniadaniownia z jedzeniem na wynos. Bajgle są bogato okraszone dodatkami. Cena – wiadomo wysoka jak wszędzie w NY.

ZAZA na Greenwitch St serwuje świetną kawę ( taką najbardziej zbliżoną do tej, którą zwykliśmy pijać w polskich restauracjach) a śniadania w tym miejscu są absolutnie bez zarzutu. Nie mogłam dopatrzeć się niczego co by mi przeszkadzało. Godne polecenia.

Breads Bakery – najlepszy chleb i bułki bez restauracyjnego nadęcia. Tutaj przygotowywane są najpyszniejsze, najprostsze kanapki z jajecznicą. Można też chwycić gotowe lunchboxy z łososiem i warzywami.

Le Pain Quotidien – sieć śniadaniowni funkcjonujących w 20 krajach. Świetny klimat, ale śniadania przeciętne.

Taco Bell Cantina – amerykańska sieć specjalizująca się w daniach meksykańskich. Moja subiektywna ocena 3/5 – szału nie było.

Time Out Market – idealne miejsce na obiad. Doskonała lokalizacja w dzielnicy Dumbo na Brooklynie z cudownym widokiem na most. Miejsce, w którym znajduje się kilkanaście restauracji, różne smaki z całego świata, każdy tu znajdzie coś dla siebie.

ALE! – panuje tu strasznie duży tłok i czas oczekiwania na jedzenie jest dłuższy.

Nisi Kitchen – Smaczne dania z greckim twistem. Restauracja mieści się na Roosevelt Island i serwuje proste dania z wołowiny i kurczaka. Dobra cena za dobre potrawy.

Na Roosevelt Island w Cornell Tech jest restauracja, z której skorzystaliśmy ostatniego dnia naszego pobytu na wyspie. Śniadanie pod gołym niebem z widokiem na Manhattan – fajne chwile.

W Nowym Yorku wszelkiego rodzaju ciężarówki i busy z hot-dogami, czy preclami to nieodłączny widok krajobrazu. Te restauracje na kółkach to wizytówka miasta i są niemal na każdej ulicy. Tworzyły jednak w mieście olbrzymi hałas przez uruchomione generatory i nie wspominam ich przyjaźnie.

Dunkin’ Donuts’ – po prostu smaczne. Nie są to co prawda domowe pączki, ale jako dodatek do popołudniowej kawki – idealne.

Nowojorska ulica i bezpieczeństwo

Nowojorskie ulice to mix wszystkiego co mi znane i nieznane. Mieszanka kulturowa, kolorystyczna, smakowa i decybelowa. Są miejsca ciche, ale jednak z przewagą hałasu, który denerwuje. Dlatego znalezienie hotelu w zielonej części miasta było dla mnie priorytetowe.

Miejsca, w których można poczuć się mniej niebezpiecznie to z pewnością metro. Nie mieliśmy niebezpiecznych sytuacji choć zdarzyło się, że kilka razy było niepewnie. Na ulicach miasta widać dużo patroli policji, ale również dużo bezdomnych i narkomanów ( pierwszy raz widzieliśmy tak wiele uzależnionych od narkotyków osób, które stały się normalną częścią miasta i z punktu widzenia europejczyka jest to dość szokujący widok)

Warto nie obnosić się z tym co się posiada.

Czas spędzony w Nowym Jorku dobrze wykorzystaliśmy. Dziennie pokonywaliśmy spore odległości. Z każdym dniem licznik kroków pokazywał większe ilości. Tygodniowe statystyki wskazały, że pokonaliśmy około 140 tysięcy kroków co odpowiada ok 85 kilometrom. Gdy doda się do tego momenty przejazdu metrem, promem czy kolejką pokazuje to, że nie próżnowaliśmy. Wiadomo, że chcieliśmy w tak krótkim czasie zobaczyć jak najwięcej i ostatecznie wszystkie atrakcje z listy mieliśmy odhaczone.

Najładniejsze widoki na Nowy Jork mogliśmy podziwiać od strony wody z promu.

Dobrze się bawiliśmy przemierzając ulice miasta, prócz zdjęć dla potrzeb bloga powstało oczywiście setki zdjęć do archiwum rodzinnego i nie zabrakło pamiątkowych selfie.

Do zobaczenia Nowy Jorku – może jeszcze kiedyś cię odwiedzimy!

Dodaj komentarz